Witamy na naszej stronie!

Konkurs Literacki

„Cicha noc, święta noc pokój niesie ludziom wszem”

Wigilia Bożego Narodzenia w tradycji chrześcijańskiej oznacza dzień poprzedzający Boże Narodzenie, a kończący okres Adwentu. Jest to magiczna noc. Każdego roku ten wyjątkowy wieczór sprawia, że nasze życie staje się piękniejsze. Moc tego święta powoduje, że nawet najbardziej zwaśnione rodziny w cudowny sposób znów stają się sobie bliższe i ze łzami w oczach tulą się wzajemnie w świetle migoczących światełek na choince.
Noc wigilijna wpływa w niezwykły sposób na nasze życie. Wszystko w tym świątecznym czasie staje się łatwiejsze i radośniejsze, a my pragniemy, aby ta chwila trwała na zawsze. Ktoś może powiedzieć, że marzenia się nie spełniają. Nic bardziej mylnego! Każdy człowiek w tę świętą noc otrzymuje najwspanialszy dar, a mianowicie spokój duszy i ciała. Człowiek obdarowany takimi podarunkami jest gotowy, aby otworzyć się całkowicie na Boga i na swoją rodzinę.
W święta łączy nas wszystkich cudowna miłość. Od wczesnego ranka wigilijnego otula cały świat swą niewidzialną „peleryną”, aby każdy mógł przeżyć ten czas świąteczny jak najwspanialej.
W moim domu Wigilia to przede wszystkim piękne zapachy, które rozchodzą się po wszystkich pomieszczeniach w czasie, gdy moja mama z babcią przygotowują przyprawy świąteczne. Zawsze na naszym stole jest dwanaście potraw. Wieczerzę zaczynamy od podzielenia się opłatkiem. Jest to niezapomniana chwila, przepełniona serdecznością i miłością. Ten biblijny biały chleb sprawia, że otwieramy nasze serca. Trzymając go w dłoniach składamy sobie najserdeczniejsze życzenia. Nie ma nic piękniejszego niż wypowiedziane słowa, które płyną prosto z kochającego nas serca. Wszyscy patrzymy sobie przy tych życzeniach głęboko w oczy, aby nie przegapić tak ważnej chwili. Słowa płyną same, nie trzeba myśleć nad tym, co chcemy powiedzieć. Pragniemy ofiarować w swych życzeniach najbliższym to, co najlepsze i najcenniejsze, czyli zdrowie, miłość, szczęście oraz boże błogosławieństwo. Słowa proste i krótkie, ale jak bardzo ważne oraz potrzebne dla każdego z nas, sprawiają, że inaczej zaczynamy patrzeć na nasze życie. Staramy się dzięki nim być lepszymi, a także bardziej otwartymi na innych ludzi. Takie życzenia, uściski i serdeczne pocałunki w cudowny sposób pokazują nam, że życie powinno być podporządkowane miłości, a nie dobrom materialnym.
Piękne i stare kolędy są następnym elementem wieczerzy. Nic tak nie jednoczy ludzi, którzy siedząc przy wspólnym stole jak śpiewanie ku chwale Boga. Modlitwa i kolędy nadają prawdziwy sens naszemu życiu. Żyjemy na ziemi po to, aby swymi czynami i wiarą zasłużyć na życie wieczne. Prosta kolęda „Cicha noc, święta noc (…)” jest najważniejszym elementem duchowym jednoczącym wszystkich zebranych wokół stołu. Dla naszej rodziny jest hymnem świątecznego kolędowania. Co czujemy kiedy ją śpiewamy? Miłość, radość, ogromne wzruszenie i podziw dla Matki Jezusa. Jak wpływają na nasze życie słowa tej kolędy? Śpiewając ją pragniemy poświęcić życie dla innych, iść drogą do Boga bez zakrętów i pokus. Jezus przyszedł na świat – głoszą słowa kolędy – dzięki nim nasze serca stają się gotowe na przyjęcie Jego nauk, które w ciągu świąt i następnego roku będziemy z całych sił oraz pragnienia wypełniać.
Wigilia jest także czasem wspomnień o ludziach, którzy już odeszli, a także o rodzinie, której zabrakło przy wigilijnym stole. Płyną one i układają się w ciekawe historyjki, które opowiadamy sobie w blasku kolorowych światełek na choince. Nasze słowa wywołują u innych uśmiech, a także niejednokrotnie łzy wzruszenia i tęsknoty. Sprawiają, że czujemy się bliżej tych ludzi, którzy znajdują się daleko od nas. Wspólna wyprawa na Pasterkę jest zwieńczeniem całej wieczerzy wigilijnej. Przeżyliśmy wspaniałą kolację, zjednoczyliśmy się we wspólnej modlitwie i kolędowaniu. Otworzyliśmy swe serca i dusze na miłość i dobro, dlatego najwspanialszym krokiem w święta jest msza święta, czyli Pasterka. Udajemy się tam wspólnie, aby oddać cześć i chwałę Bogu. Pragniemy z całego serca podziękować Stwórcy za dar życia oraz prosić o opiekę w nadchodzącym nowym roku.
Piękny wieczór rozpoczęty wraz z pojawieniem się pierwszej gwiazdki na ciemnym niebie jest najwspanialszym początkiem świętowania Bożego Narodzenia. Wigilia jest niezwykle ważnym wydarzeniem w życiu każdego człowieka. Działa na nas jak oczyszczająca spowiedź, którą przeżywamy wewnątrz własnego serca i duszy. Święto to sprawia, że zaczynamy rozumieć własne błędy i lekkomyślne postępowania w ciągu minionego roku. Kilka godzin w gronie najbliższych uświadamia nam co tak naprawdę jest w życiu ważne i dlaczego utraciliśmy tak wiele przez złe decyzje. Zastanawiamy się dlaczego skręciliśmy w złą stronę i zawędrowaliśmy na wyboje, skoro rodzina i Bóg mieszkają wzdłuż prostej drogi. Zmieniamy się, myślimy o tym, co pragniemy naprawić i zmienić. Robimy mocne postanowienia na najbliższy rok, a silna wola, którą odzyskaliśmy dzięki miłości najbliższych pomoże nam w realizacji swoich postanowień i pragnień.
Wigilia to cudowny wstęp, powiem więcej, jest silnym „fundamentem”, na którym możemy przeżyć każdy świąteczny dzień. Bez niej tak naprawdę święta byłyby niepełne, a ludzie odczuwaliby niedosyt oraz niespełnienie w swych sercach i duszach. Wieczerza wigilijna jest przypomnieniem dla każdego człowieka, że życie mamy przeżyć w spokoju i harmonii, a nie w ciągłej gonitwie za pieniędzmi. Uświadamia nam, że czasami należy sobie powiedzieć „stop”, zatrzymać się i zawrócić na dobrą drogę życia. Bardzo łatwo ją odnaleźć, ponieważ pokryta jest najwspanialszymi uczuciami jakie znamy, czyli miłością i pokojem. Podążając właśnie nią odnajdziemy życie wieczne.
Wchodzimy teraz w okres Adwentu. Szczebel po szczebelku wspinamy się w stronę świąt. Nasza drabina powinna zostawić po sobie silny ślad postanowień, które rozpoczęliśmy, a zakończymy w Wigilię. Czy tak się stanie zależy tylko od nas samych. Niełatwa to jest wspinaczka, pełno na niej zwątpień i pokus. Starajmy się jednak wytrwać w swych postanowieniach, bo przecież na ostatnim szczebelku czeka w stajence na nas Jezus i warto stanąć przed nim ze wspaniałym darem. Pan Jezus nie chce pięknych prezentów, pragnie jedynie naszych dobrych czynów, a okres Adwentu jest czasem, w którym możemy zapracować swoimi postanowieniami na uśmiech i radość maleńkiego dzieciątka Jezus. Pamiętajmy, że z pustymi sercami i nieczystymi duszami nie możemy rozpocząć świąt, ponieważ nasz „dom” zbudowany ze świąt zawali się na tak słabym i niestabilnym „fundamencie wigilijnym”.

OSKAR GANCARCZYK
klasa VI

 

"Opowieść wigilijna"

Każde dziecko wie , jaki dzień przypada dwudziestego czwartego grudnia. Wie też, że w tę noc przyjdzie na świat Jezus Chrystus, nasz Zbawiciel. Prawie wszyscy ludzie uważają ten dzień za najważniejszy w roku.
Wśród tych ludzi jest rodzeństwo mieszkające w małym, drewnianym domku z mamą i tatą. Dzieci uwielbiają pomagać mamie w przygotowaniu potraw a tacie w dekorowaniu choinki. Marek i Amelka, bo tak maja na imię , wiedzą, że w to święto wszyscy się wspierają i kochają. Uważają, że tego dnia nic nie może zepsuć. Nic i nikt, no może oprócz sąsiada mieszkającego w zrujnowanym domku obok. Na samą myśl o ,, domku” robi się nieprzyjemnie , a jak się go zobaczy na własne oczy to jeszcze bardziej, gęsia skórka , włos zjeżony , po prostu strach.
Pan Nowak sąsiad kochającej się rodziny ma wiecznie posępna minę i złośliwy uśmiech. Jego potężne, przekrwione oczy i wielki nos widać z daleka. Zimne spojrzenie potrafi zmrozić nawet najbardziej zakochane serca. Pan Nowak nosi podartą kamizelkę i dziurawe spodnie. Nawet na największy mróz nie zakłada czapki na głowę. Sąsiad jest bardzo niemiły. Rodzeństwu daje się we znaki nie tylko w zimie, ale także w lecie. Raz, gdy Amelka przypadkowo wykopała piłkę do jego ogródka, sąsiad nawet nie chciał jej zwrócić, tylko przebił ja gwoździem.
Nadszedł czas, gdy pierwsza gwiazdka rozbłysła na niebie. Dwanaście potraw pyszniło się na odświętnie nakrytym stole, świeczki płonęły jasnym ogniem, a drzewko świeciło białymi, klimatycznymi lampkami. Rodzina zasiadła do stołu, tata czytał historię narodzenia Jezusa. Gdy mieli już stawać do modlitwy, zadzwonił dzwonek. Mama poszła otworzyć drzwi. Nagle , ku zdziwieniu wszystkich w drzwiach stanął pan Nowak... Dzieci zaczęły panikować , w końcu odważyły się zwrócić do niespodziewanego gościa.
- Czy przyszedł pan tutaj, żeby nas nękać?
Mama spokojnie zwróciła dzieciom uwagę mówiąc: Przecież w tym dniu , nikt nie powinien być sam.
- Nie bójcie się dzieci. Nie będzie żadnego nękania , zrozumiałem, że źle się wobec was zachowywałem - nieśmiało powiedział sąsiad i dodał- Powodem mojego zachowania była właśnie samotność.
- Czyli teraz będzie pan już dobry i nie będzie na nas krzyczał?- zapytał Marek z nadzieją w głosie.
- Tak , bardzo będę się starał. Obiecuję Wam to Marku i Amelko.
Rodzina razem zasiadła do wieczerzy wigilijnej. Okazało się, że pan Nowak był taki złośliwy i straszny, ponieważ nie mógł z nikim porozmawiać , czuł się samotny i opuszczony. Po kolacji nadszedł czas otwierania prezentów. Sąsiad dostał od taty czyste ubranie, żeby nie musiał cały czas chodzić w swoim, w brudnym i podartym.
Magia świąt Bożego Narodzenia nie przestaje nas zaskakiwać. Pan Nowak stał się lepszym człowiekiem, bo ktoś podał mu pomocną dłoń , bo nie zatrzasnął przed nim drzwi, nie zobaczył w nim tylko wroga i zagrożenia, ale bliźniego , bardzo samotnego i potrzebującego. Odtąd zawsze już był blisko swoich sąsiadów, znalazł się w kręgu ludzi do których miał zaufanie i z którymi czuł się dobrze i bezpiecznie.
Nie osądzajmy ludzi po wyglądzie ! Może w naszym sąsiedztwie też mieszka jakiś ,, Pan Nowak”, którego inni uważają za wroga i który nie ma się z kim podzielić opłatkiem. Nie osądzajmy, nie bądźmy egoistami, spróbujmy przebaczyć, zrozumieć. Tak niewiele trzeba, żeby wprowadzić pokój między sąsiadami, między ludźmi. Tak niewiele trzeba , żeby uszczęśliwić samotnych i opuszczonych.

MATEUSZ MICHALSKI

klasa V

 

 


Wigilijne Życzenie

Idą święta – czas miłości
która w naszych domach gości.
Jezus w szopie narodziny
w żłobku leży utulony.
Poprzez Jego narodzenie
zmienia się nasze świata widzenie.
Więcej w nas dobra
więcej miłości
Zapraszamy w progi domu
wszystkich naszych gości.
Całą rodziną się spotykamy
Moc życzeń sobie wszyscy składamy
opłatkiem białym się połamiemy
i do Wigilii wnet usiądziemy.
Ucichną wszelkie kłótnie i spory
bo wieczór cudny uczy pokory
Uczy przebaczenia i zamyślenia
Daje chwilkę radości z dobrych uczynków spełnienia.
A po wieczerzy czas na śpiewanie
Pana Jezusa w kolędach wychwalanie
bo się narodził nasz Odkupiciel
całego świata mały Zbawiciel.
A gdy już północ dzwony ogłoszą
to na pasterkę pójdziemy pieszo
Wokół ołtarza się zgromadzimy
małego Boga wspólnie poprosimy:
O pokój na świecie , promyk nadziei
abyśmy zawsze miłować się chcieli
Za tych, co domu swego nie mają
spraw mały Jezu niech się nie tułają
Niech zniknie wszelkie ludzkie cierpienie.
W ten wigilijny wieczór
takie mam życzenie.
Cicha noc, święta noc
pokoju niech niesie moc.

 

Emilia Marszałek
klasa V